| |
Herakles odnalazł bez trudu ogród Hesperyd, ale bał się smoka, więc poprosił Atlasa, aby zerwał jabłka, a on za niego trochę potrzyma sklepienie niebieskie. Atlas jabłka zerwał, lecz nie myślał przejmować ciężaru, który trzymał tyle tysięcy lat. Herakles zdobył się na podstęp. Poprosił Atlasa, żeby potrzymał firmament jeszcze przez chwilę, gdyż źle sobie go ułożył na ramionach. Łatwowierny Atlas zgodził się, a Herakles porwał zerwane przez tytana jabłka i już go nie było.
Szczęściem było niezwykłym jabłka zobaczyć lub otrzymać w podarunku, a nieszczęściem, gdy owocu nie można było osiągnąć. Oto Tántalos, który chciał bogom być równy, a którego okrucieństwa przebrały wszelką miarę, zabił własnego syna i dla szyderstwa przyrządzoną z niego pieczeń podał w czasie uczty zaproszonym bogom. Zeus postanowił wymierzyć mu najstraszniejszą karę, jaką mógł tylko wymyślić. Spragnionego i głodnego przykuł do dna płytkiej .sadzawki w cieniu obwieszonej dojrzewającymi owocami jabłoni. Gdy nieszczęśnik schylał się, by zaczerpnąć wody, sadzawka nagle wysychała; gdy sięgał ręką po jabłka, wiatr unosił gałęzie ku górze. | |
|